_________________________________________________________________________________
- Jasne.. - Odpowiedział i przytulił mnie jeszcze mocniej.
- Niall a może jednak ja z Nim porozmawiam??
- Jak uważasz..
- Porozmawiam.. nawet zaraz.. - Wstałam i podeszłam do drzwi.
- Zaczekaj ja też idę..
- Umhm. Niall przepraszam..
- Co?? Za co?? - Spytał a ja pokazałam palcem na jego biały T - shirt który można powiedzieć nie był już do końca taki cały biały, bo ubrudziłam go tuszem do rzęs..
- To nic.. - Uśmiechnął się i otworzył drzwi najpierw przepuszczając mnie.
Zeszliśmy na dół.Weszłam do salonu.. ujrzałam tam Herrego, Liama, Zayna i Louisa.
- Chłopcy mogę zostań sam na sam z Harrym.?? - Poprosiłam.
- Jasne już idziemy.. - Odparł Liam. Wstali z kanapy i skierowali się w kierunku kuchni. Tam pewnie był tez Niall.
- Nie pozabijajcie się..- Dodał Zayn..
Zignorowałam jego wypowiedź i usiadłam koło Herrego na co on gwałtownie się odsunął.
- Harry.. proszę Cię.. to nie tak jak myślisz... - Odrzekłam a po moich policzkach spływały łzy.
- Nie wiesz co myślę.. - Odrzekł chłodno.. przyglądał się ścianie. Nie mam pojęcia co tam widział. Może po prostu próbował omijać mój wzrok.
- Wiem Hazz, wiem.. posłuchaj. Może zacznę od początku. - Nabrałam powietrza do płuc by po chwili je wypuścić. - A więc Harry. Pamiętam miałam jekiegoś przyjaciel... nie może nie tak.. no dobrze może tak.. pamięta ten dzień bardzo dobrze. to był tak: Skończyłam lekcje, byłam przygnębiona bo mój przyjaciel nie wiem jak miał na imię tego nie pamiętam, wyjechał on do Holandii. Było mi strasznie ciężko bo nie byłam zbyt lubiana. A więc musiałam przejść przez jezdnie, nie patrzyłam czy coś jedzie zapomniałam i.. potrącił mnie samochód.. byłam w śpiączce ponad miesiąc. A ten mój przyjaciel nic o tym nie wiedział. Nie wiem czemu ale nikt nie chciał mi powiedzieć kto nim był.. H-hary.. Czy to ty?? - Wytłumaczyłam mu.
- Tak Bells to ja.. Przepraszam, ja nie wiedziałem. - Powiedział odwracając przy tym swoją głowę w moja stronę i ujrzałam w jego oczach łzy.. jakoś sama go przytuliłam a on to odwzajemnił.
- Nie musisz przepraszać.. żebym wiedziała, że moim najlepszym przyjacielem był Harry Styles z One Direction.. to o jezu.. - Odparłam śmiejąc się.
- Jest a nie był. - Powiedział i także się uśmiechnął.
- ooo - Wszedł do salonu Zayn - Chodźcie pogodzili się!! - Krzyknął.
- To co jutro to spotkanie.. idziemy?? - Spytałam
- Tak - Uśmiechnął się a do salonu wkroczyła pozostała czwórka. Po między mną a Harrym usiadł Louis i objął mnie ramieniem..
Przez cały wieczór oglądaliśmy jakieś romansidło.. tak szczerze przez cały film śmialiśmy się z Lou bo płakał nawet nie wiem czemu bo w tym filmie nie było żadnych "wzruszających momentów".. około 22:00 Louis skończył płakać, bo oczywiście zakończył się film
- Ok chłopcy lecę spać.. - Powiedziała ziewając.
- Dobranoc !! - Powiedzieli a ja tylko pomachałam im i poszła na górę. Weszłam do swojego pokoju o id razu skierowałam się do łazienki. Spojrzałam w lustro i sama siebie się wystraszyłam. Rozmazany tusz, poplątane włosy, przemoczona koszula..
- Jezuu - Powiedziałam sam do siebie i zaczęłam "wieczorną toaletę" Po ogarnięciu Siebie wyszłam z toalety i wdrapał się na łóżko. Dałam się ponieś do krainy Morfeusza. Obudziło mnie skakanie po łóżku.. powoli otwarłam jedno oko a następnie drugie i ujrzałam One Direction skaczących po moim łóżku.
- Wstawaj, wstawaj!! - Wrzeszczał Lou.
- Nie!! - Powiedziałam i zakryłam się cała kołdrą.. która i tak po chwili leżała na podłodze. - Ughh w takich chwilach żałuję, że zgodziłam się tu zamieszkać..
- Też Cię kochamy.. Ale wstawaj bo już 13:00 a za 3 godziny idziemy na spotkanie klasowe - Tym raze powiedział Harry.
- 13:00 ??!! - Spytałam zrywając się z łóżka. Podbiegłam do szafy i szybko ją otworzyłam szukając jakiegoś odpowiedniego stroju. - A dziękuję Niall za rozpakowanie Ciuchów.
- Nie ma za co - Powiedział uśmiechając się a ja powtórzyłam jego czynność.
- No idźcie się ubierać.
- Mhmm - Wstali i wyszli z pokoju. Wzięłam kołdrę która leżała na podłodze i zaścieliłam nią łóżko i udałam się do łazienki. Zdecydowałam się na prysznic.. weszłam do kabiny i puściłam na ciało strumień ciepłej wody, dokładnie ją zmoczyłam i namydliłam ją płynem pod prysznic o zapachu owoców leśnych, spłukałam je, umyłam włosy i wyszłam z pod prysznica. Wysuszyłam włosy, końcówki lekko podkręciłam, nałożyłam makijaż i ubrałam to http://www.faslook.pl/collection/138-im-not-perfect/. Spojrzałam ostatni raz w lustro. Wyglądałam można powiedzieć, że przyzwoicie. Wyszła z łazienki, zamknęłam drzwi. Podeszła do szafki na której leżał mój Iphone. Wzięłam go i wsadziłam do małej torebki którą dobrałam do spódnicy. Może jednak szpilki to zły pomysł?? Machnęłam ręką i skierowała się do drzwi. Zamknęłam je i ruszyłam w kierunku schodów. Po drodze spojrzałam na telefon która jest godzina. Była 16:33. Trochę długo mi to zajęło. Powoli zeszłam po schodach by się nie wywalić. Gdy uporałam sie ze stopniami ruszyłam do kuchni by zjeść jakąś kanapkę.
- UUUUU - Usłyszałam i gwałtownie podniosłam głowę. Ujrzałam chłopców wyglądających mniej więcej tak - No muszę powiedzieć, ze wy też UUU - Powiedziałam uśmiechając się.
_________________________________________________________________________________
Macie ;) taki se ;/ kometujcie plisskkaaa

Boski, tak jak wszystkie <3 Czekam z niecierpliwością na next ;**
OdpowiedzUsuńsuper <3
OdpowiedzUsuńBoski ;*
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie http://1dtomojezycie.blogspot.com/
Twój blog jest świetnyyyy!!!!!! Czekam na nexta:D
OdpowiedzUsuńcudne :) i jak zawsze czekam z zapartym tchem na next :)
OdpowiedzUsuńdalej
OdpowiedzUsuńczekam na nexta świetny rozdział
OdpowiedzUsuńTroche mało się dziło ale i tak rozdział zaje**sty.. Czekam na next.
OdpowiedzUsuń