_________________________________________________________________________________
Poustawiałam przygotowany napój na tacy. Miałam już zamiar ją wziąć ale oczywiście dżentelmen Niall mnie wyprzedził.
- No proszę idź przodem. - Powiedział
- Umhm już idę. - Odpowiedziałam. i powolnym ruchem wkroczyłam do salonu a za mną jeszcze wolniej, i jeszcze delikatniej by nie rozlać gorącej cieczy stąpał Horan.
- Ooo ale, jak .. To .. Co wy??! - Mówiłam nie dokoańczając żadnego zdania.
- No Bells.. Idź bo... - Powtórzył moją czynność Niall.
Staliśmy na środku pokoju i gapiliśmy się raz na chłopaków a raz na pusty talerz na który jeszcze 5 minut temu leżało 20 pięknych babeczek. A teraz ich nie ma.
- No co tak stoicie dajcie na to kakao - Powiedział Zayn.
- Ale gdzie są babeczki?? - Spytałam już trochę ogarniętym głosem. Ale Niall stał jeszcze z otwartą gębą.
- No jak to gdzie tu. - Odparł Harry i cała pozostała czwórka pokazała na swoje brzuchy.
- Ale jak mogliście zjeść wszystkie. My też chcieliśmy!! Ich było 20 !!! - Krzyczał nieźle wkurzony blondyn.
Lou, Liam, Bad Boy i Hazza gapili się na niego jak by był duchem.. Chyba domyślili się, że będzie źle.
- Bella trzymaj to - Wręczył mi tacę z sześcioma kubkami kaka.
Poszedł do kuchni a ja w tym czasie odstawiłam tacę na stół i usiadłam koło Harrego.
- Jak wy to zjedliście?? - Spytałam.
- No.. Były dobre. - Powiedział Louis robiąc przy tym minę słodkiego szczeniaczka na co ja się zaśmiałam.
A zaraz po mnie pozostała czwórka. Ale nasze śmiechy przerwał wkurzona postać Nialla Horana stojąca w wejściu do salonu. W ręce miał pełną torbę mąki.
- O jezuu - Krzyknęłam i popędziłam w stronę Irlandczyka, żeby mnie nie posypał. I tak byłam już cała brudna po naszej ostatniej "walce" przy robieniu ciasteczek.
- Zapłacicie za to!! - Krzyknął i zaczął rzucać garściami mąki w chłopaków a oni śmiali się i rzucali na Horana.
- Ej ale kto będzie to sprzątał??!! - Próbowałam ich przekrzyczeć ale za bardzo to mi nie wychodziło bo nawet nie zwrócili na mnie uwagi.
Po skończonej " bitwie" chłopcy upadli zmęczeni i cali w mące na kanapie. Po pokoju fruwały jeszcze piórka z poduszek.
- Bella??!! Gdzie ty jesteś?? - Spytał Niall.
- Tutaj.. Mam dla was niespodziankę. - Powiedziałam szczerząc się. a Harry wykonywał jakiś telefon i w tym samym czasie zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć je i ujrzałam dwójkę ludzi. Była to starsza kobieta i taki sam mężczyzna.
- Oooo dobrze się składa, że państwo są - Powiedziałam z uśmiechem na twarzy i wzięłam a raczej wyszarpnęłam im mopy i szczotki z rąk.
- Dzisiaj to sprzątaniem zajmą się Ci co nabałaganili a państwo pójdziecie do kuchni i wypijecie herbatkę czy coś..
- No Bells gdzie ten prezent??!!- Krzyczał Zayn
Weszłam do salonu i rzuciłam w ich stronę trzy mopy i dwie miotły.
- Proszę bardzo.. No sprzątajcie. To nie ja a ni to państwo nie nabałaganiliśmy. Tylko wy więc proszę bardzo sprzątajcie. A ja pójdę zrobić kolację. - Powiedziałam i na koniec zaśmiałam się widząc miny chłopaków.
- Ale.. - Powiedzieli chłopcy ale przerwałam im w środku zdania.
- Żadnych "ale".. Wracam za 30. minut i chcę wiedzieć, że wszystko się błyszczy!! - Krzyknęłam już z kuchni.
Przygotowałam herbatę dla "ekipy sprzątającej" a sama zabrałam się za robienie naleśników.
________________________________________________________________________________
A macie 8 Hranka :) zostawcie po sobie ślad. :) proszęę :) Kocham was ;**
Extra że tak szybko dodałaś nowego imagina. Jest na serio fajny. Nie mogę się doczekać kolejnej części! Imaginy o Liamie też są niezłe :-)
OdpowiedzUsuńAwww dziekuję nawet nie wiesz jakiego banana na twarzy miałam gdy zobaczyłam ze jest kom o Liamie będzie albo jutro lub w środę zależy.. ;)
UsuńO dzięki, nie spodziewałam się. Też mam 12 lat :-) . Mam na imię Wiktoria :-) . Nie wiedziałam, że to tak cię zaskoczy :-)
UsuńSuper!
OdpowiedzUsuńZajebiaszczy ^^ <3
OdpowiedzUsuńboże boski zajebisty i zafajesty ! :) :-)
OdpowiedzUsuń