2013/09/28

Rozdział 2 Liam

Hejka i macie kolejną część imagina o Liamie   kocham was Bella ;**.
_________________________________________________________________________________
**DRYYNN** Nareszcie dzwonek kończący te zakichane lekcje.. Ile to można siedzie w tej szkole??! Minął zaledwie tydzień "szkoły a ja mam już dosyć.. A na dodatek ciągnął mi się dziś czas nie słychanie czemu ?? Bo myślałam o Liamie kogoś mi przypominał tylko nie wiedziałam kogo... No i czekałam na ten telefon od niego. Wyszłam z budynku "szkoły" i ruszyłam na przystanek autobusowy. Była godz. 13:50.. Hmm ciekawe kiedy zadzwoni. No kurde a może nie zadzwoni??!! A może źle zapisałam m numer??!! Albo mnie nie polubił??!! Tysiące pytań wkradało się do  mojej głowy. Stałam tak i czekałam na wielki czerwony autobus gdy zabrzmiał  dzwonek mojego telefonu. Wyciągnęłam go z mojej kieszeni spodni.
-  Halo?? - Spytałam.
- Sam ?? To ja Liam pamiętasz mnie??
- Achh tak to ty jasne że cię pamiętam. - Odpowiedziałam spokojnym tonem ale w środku miałam ochotę wrzeszczeć ze szczęścia. No niby nie widziałam jego twarzy ale wiedziałam że jest czegoś wart.
- No to może teraz dasz się zaprosić na tę kawę ?? -  Spytał chłopak
- Chmm czemu nie?? Gdzie i o której?? - zadałam mu pytanie ale odpowiedzi nie usłyszałam.
Rozłączyłam się i schowałam iphona do kieszenie spodni. No cóż moż... **PIIP** (KALKSON SAMOCHODU HAHA)  Podniosłam głowę i ujrzałam przed sobą czarnego Hummera. Raptem jego szyba osunęła się w duł i ujrzałam Liasia dalej w okularach i z kapturem na głowie. No cóż moje zdziwienie nie było  małe. Stałam tam i gapiłam się ciągle na niego.
- No co tak się pani patrzy?? wsiada pani czy mam jechać dalej. - Spytał chłopak uśmiechając się od ucha do ucha.
- Może wsiadam.- odpowiedziałam podchodząc do czarnego samochodu. Po chwili namysłu otworzyłam drzwi i weszłam do środka pojazdu.
- To jak Starbucks ?? - Spytał Liam
- Czemu nie??
Jechaliśmy tak w nie zręcznej ciszy z chyba 5 min. Aż chłopak w końcu przerwał tę nie zręczną ciszę.
- To tu
Wysiadł z samochodu okrążył go i otworzył mi drzwi. Także wysiadłam. Podeszliśmy do drzwi Starbucksa otworzył je. Ustał w progu czekając aż wejdę pierwsza. Zrobiłam to o co mnie prosił.
- O tam jest dobry stolik. Chodź - Powiedział wskazując stolik w samym roku kawiarenki.
- Ok idę. - odpowiedziałam.
Usiedliśmy i od razu podeszłą do nas kelnerka.
- Zamawiają coś państwo ?? - Spytała
- Tak ja po proszę Kawę rozpuszczalną.  - odpowiedział Liam
- A pana dziewczyna zamawia coś?? - Spytała
- My nie jesteśmy parą  -  wypowiadając to zdanie zarumieniłam się.
- Ach.. Przepraszam.. ładnie razem wyglądacie.- Powiedziała
- Dziekujemy i po proszę gorącą czekoladę. - Zamówiłam.
- I dwa kawałki brownee dla każdego po jednym - Dodał chłopak.
Kelnerka zapisała zamówienie w swoim notesiku i odeszła od nas.
- No to opowiedz mi coś sobie. - Poprosił Liam.
- No ok. A więc mam na imię Sam, a konkretnie Sam Cold. Mam 20 lat. Jak już wiesz chodzę na studja. A studiuję aktorstwo ale kocham też muzykę dlatego także uczę się śpiewać i grać na gitarze. Urodziłam się w Polsce, moi rodzice mieszkają w Polsce a ja przyjechałam do Londynu na okres "próbny" i jestem fanką One Direction
- Fanka One Direction?? - Spytał z uśmiechem.
- Tak. A co masz coś do nich to proszę mów to sobie porozmawiamy.  -  odpowiedziałam
- JA nic do nich nie mam lubię ich . - Powiedział śmiejąc się i podnosząc ręce w geście obrony.
- To się ciesze
- Proszę to wasza kawa i.. Czekolada. A i dwa kawałki brownee.  - Powiedziała kelnerka przynosząc nasze zamówienie.
- No tylko szkoda że ja nie mogę się ciebie spytać o to samo -  Powiedziałam do Liama upijając łyk gorącej czekolady.
- Kto tak powiedział. ?? Pytaj się. - Odpowiedział  robiąc tą samą czynność co ja.
- Niestety nie wszystko wiem o tobie. - odparłam
- Hahaha jasnne wszystko? Serio jak wszystko to mów. - Powedział.
- A więc.. Liam Payne, lat 20, śpiewa w popularnym boys bandzie w który skład wchodzi Zayn Malik, Louis Tomlinson, Harry Styles ,  Niall Horan i oczywiście ty. Mogłabym mówć jeszcze długo, długo ale nie starczyło by nam czasu - wyrecytowałam mu co jakiś czas uśmiechając się.
- Aha ale jak ty odkryłaś że ja.. Jestem Liam przecież ma kaptur i  okulary. - powiedział.
- Prawdziwa Directioners zawsze pozna swojego idola.- odparłam uśmiechając się.
_________________________________________________________________________________
Maccie taki długi jednak nie usuwam bloga. Mam nadzieję że przybędzie kom. i nie będze tylko od Mrs. Horan kocham was Bella ;** i sorka za błedy ale był pisany na szybkiego.

2 komentarze:

  1. to znowu ja hahaha ;) cudo jak zwykle i te teksty są ekstra serio!!! ;) kochamm ciebie i to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń