2013/09/29

Rozdział 6 Niall

Hejka macie 5 Rozdział Niallerka naszego ;**
_________________________________________________________________________________
- Haloo powiesz mi o co chodzi?? - Spytał się chłopak a ja tylko stałam patrząc w brązową podłogę. Wydała się bardzo ładna.
- Ughh chodź do wiesz się o co chodzi. - Odpowiedziałam Horankowi
- No okej idę - Wyszliśmy z "mojego pokoju" i zeszliśmy na dół. Na kanapie ujrzeliśmy pozostałą czwórkę siedzieli na kanapie i oglądali mój występ w x-factorze. Ja stałam z opuszczoną głową gapiąc się w moje białe zjechane conversy. A chłopcy siedzieli z otwartymi gębami i gapili się w telewizor. Skończył się mój występ w tv a oni zaczęli bić mi brawo.
- I po co te brawa??!! Oglądnijcie może chociaż do końca. - Powiedziałam. Nie ukrywam chciało mi się płakać.
- Masz piękny głos, ale nie uważasz że jesteś za młoda?? - Rozbrzmiał głos Simona Cowella.
- Być może ale.. Myślę że dam rade. - Odpowiedziałam.
- Masz świetny głos ale jesteś za młoda. Zapraszamy za rok do programu -  Znowu odezwał  się jury.
- Rozumiem. Dziękuje i do widzenia -  Odpowiedziałam. Zeszłam ze sceny i poszłam do prowadzących. Rozkleiłam się na dobre.
- Ale czemu cię nie przyjęli przecież masz piękny głos - Odparł Lou.
- Słyszałeś jestem za młoda - Odpowiedziałam.
Chłopcy gapili się na mnie. Można było zauważyć w ich oczach współczucie.
- No co tak się patrzycie robimy tą pizze i babeczki bo zrobiłam się głodna??. - Zapytałam.
- Jas-s-sne. - Odpowiedziała Niall.
Poszłam z nim do kuchni. A reszta chłopaków została w salonie i dalej oglądała x-factor.
Wyjęliśmy wszystkie składniki potrzebne do pizzy i babeczek.
- A więc co mam robić?? - Spytał Niall
- Hmm możee zrobisz sos na pizze a ja zrobię ciasto?? - Zaproponowałam.
- No okej a ja ma  go zrobić.?? -  Spytał trochę speszonym głosem.
- Hahah weź pomidory obierz je skórki i wrzuć do garnka i gotuj tylko dodaj jakieś przyprawy i gotowe - Zinstruowałam go.
Zajęłam się robieniem ciasta wyjęłam mąkę i wszystkie inne składniki. Zapomniałam o drożdżach. Wyjęłam je z lodówki lecz wyleciały mi z rąk. Schyliłam się po nie. Podnosząc się dostałam czymś biały w twarz. To była mąka.
- Co do chole.. - Urwałam.
- Hahahahahahahahaha - Usłyszałam śmiech podniosłam głowę.
- A  więc to ty. Osz ty pożałujesz tego.!! - Zaczęłam się śmiać. Wyciągnęłam jajko z wytłaczanki i rzuciłam nim w Irlandczyka.
- Ooooo fuuu jajko??!! To nie fairy!! Ja rzuciłem w ciebie mąką .
- Tak to czekaj.. - Wzięłam w garść mąkę i rzuciłam nią w blondynka.
- Nie o to mi chodziło !! - Krzyczał zrobił to samo co ja mu przed chwilą.
- Jezuu mieliście robić jedzenie a nie bałagan !! - Wrzeszczał Liam.
- Hahahaha spokojnie Liaś posprzątamy to haha - Powiedziałam przez śmiesz.
- Mam nadzieję.
Ogarnęliśmy troszkę ten bałagan i zabraliśmy się do przygotowywania pizzy. Nialler po 10  min. zrobił sos trochę go przypalił . Ale jak on to powiedział "Trochę spalenizny nikomu nie zaszkodzi" No a jak tak powiedział największy żarłok świata oczywiście po mnie to musi to być prawda. Ja zrobiłam ciasto. I obaj zajęliśmy się krojeniem warzyw. Horanek kończył kroić warzywa a ja uformowałam z ciasta okrąg. I Posmarowałam go sosem. W tym czasie Niall skończył kroić warzywa i zaczął  tarkować ser a ja je poukładałam na cieście. Posypaliśmy ją razem serem i włożyliśmy do nagrzanego piekarnika.
- No okej pizza w piekarniku teraz babeczki.Macie może mikser?? - Zapytałam.
- Taa o proszę - Wyciągnął mikser i podał mi go.
Zrobiliśmy 10 waniliowych i 10 czekoladowych babeczek. Wstawiliśmy je do piekarnika a pizze wyjęliśmy. Zapach rozchodził się po całym domu.
- Wow jaka wielka pizza - Powiedział Zayn.
Zabrał  kawałek pizzy i poszedł do pokoju. Po nim przyleciała reszta chłopców i nałożyli sobie tyle co Malik. Dla nas zostało po dwa kawałki. Nałożyliśmy sobie pizze i jedliśmy gdy zadzwonił czasomierz w moim telefonie przypominający o wyjęciu babeczek.   Wyjęłam je i odstawiłam do ostudzenia. Skończyliśmy jeść nasze "dzieło" i od razu zabraliśmy się za krem do babeczek.
- Wiesz lubię babeczki ale.. Są to takie brzydkie ciastka -  Stwierdził Niall.
- Hahaha no coś w tym jest. - Zaśmiałam się.
Nałożyłam krem na  "brzydkie ciastka" a Niall ozdobił je cukiereczkami w kształcie gwiazdeczek wyglądały nieziemsko.
_________________________________________________________________________________
Hejka sory że taki głupi ale weny nie miałam ;/ A chciałm go napisac koniecznie dzis bo jutro nie wejdę bo  mam po pierwsze lekcje do 15:35 a poźniej  muszę uczyć się do histy bo spr. odrobić lekcje i wgl więc pewnie napiszę 3 rozdzał o Liasiu dopiero w środę kocham was Bells ;**


2 komentarze: